czwartek, 11 lutego 2016

Mi Esperanza #2 - Co powiesz na mały spacer?

*Francesca*
 - Co powiesz na mały spacer? - nie ma takiej opcji, abym się stąd ruszyła. Boję się go. Nie wiem do czego jest zdolny. Mogłam wcale nie schodzić na dół. Wstałam i próbowałam uciec, jednak brunet mnie dogonił i złapał mnie za nadgarstek, odwracając  przy okazji w swoją stronę. - A dokąd się księżniczko wybierasz?
 - Jak najdalej od Ciebie. - warknęłam. 
 - To nie będzie takie proste. - zaczął się do mnie przybliżać. 
 - Puść mnie! - Zaczęłam się wyrywać, ale wszystkie starania poszły na marne. Chłopak złapał mnie za rękę i pociągnął w jakimś nieznanym dla mnie kierunku.  Taa... Nie ma to jak nie znać połowy miasta. Przechodziliśmy obok jakiś na oko starych kamienic i zza winkla wyszedł wysoki szatyn.
 - Diego mamy problem.
 - Co jest? - Zachowywali się, jakby mnie tam nie było.
 - Policja nas szuka. - Złapał się za kark.
 - Co? 
 - No.. Andreas wygadał, że handlujemy narkotykami. 
 - Zabiję go! - Diego zaczął panikować, a ja odbegłam w stronę mojego domu. Biegłam przed siebie. Nie odwracałam się. Byłam już przy drzwiach, ale ktoś złapał mnie za nadgarstek i odwrócił w swoją stronę. Nie myliłam się. To był On.
 - Puść mnie! - Zaczęłam się wyrywać, ale był ode mnie silniejszy i mi się nie udało.
 - Skarbie, mi tak łatwo nie uciekniesz. - Przyciągnął mnie do siebie i złożył na moich ustach pocałunek. Mój drugi pocałunek w życiu. Po chwili odsunął się od moich ust, a dalej nastała ciemność.

piątek, 27 listopada 2015

Mi Esperanza #1 - Nie musisz przede mną uciekać.


*Francesca*
Obudziłam się przez promienie słońca wpadające do mojego pokoju. Wczoraj do Violetty przyszedł jej chłopak, którego nie miałam okazji poznać. Wstałam z łóżka. Poszłam do mojej łazienki, wykonałam poranne czynności i ubrałam się w dres i chciałam wyjść z domu, aby pobiegać. Poczułam przyjemną woń naleśników. Szybko zeszłam na dół, jednak zatrzymałam się dość szybko, gdy tylko zobaczyłam jakiegoś chłopaka w samych bokserkach wryło mnie w ziemię.Zasłoniłam sobie oczy rękoma. Usłyszałam rozbawiony głos chłopaka. Może ja jednak pójdę sobie pobiegać? Tak to dobry pomysł! Ruszyłam w stronę drzwi, jednak ktoś złapał mnie za nadgarstek i przyciągną do siebie.
 - Nie bój się. Nic Ci nie zrobię. - powiedział po czym podniósł mój podbródek. - Nie musisz przede mną uciekać. Jesteś Francesca? Mam rację?
 - Tak. - odpowiedziałam. - A Ty to kto.
 - Nie bój się. Nic Ci nie zrobię. - powiedział po czym podniósł mój podbródek. - Nie musisz przede mną uciekać. Vilu poszła z Cami na zakupy.  Jesteś Francesca? Mam rację?
 - Tak. - odpowiedziałam. - A Ty to kto?
 - Jestem Diego. - uśmiechnął się i powoli zaczął się do mnie przybliżać. Odsunęłam się szybko od niego odsunęłam. Hiszpan jednak złapał mnie w talli, przyciągnął do siebie i delikatnie musnął moje usta. Muszę przyznać, że to był mój pierwszy w życiu pocałunek. Czułam się jak w bajce. Szybko jednak się opamiętałam i się od niego odsunęłam. Chyba się zdenerwował, bo uderzył mnie w twarz. Upadłam na ziemię ze łzami w oczach. Jak najszybciej mogłam wstałam i wybiegłam za drzwi. Pobiegłam do parku i udałam się w ukryte jezioro. Usiadłam nas brzegiem i myślałam nad tym co się przed paroma minutami. Siedziałam tak z jakieś półtorej godziny. Już miałam wracać, jednak, gdy tylko się odwróciłam zobaczyłam JEGO. Nie to są chyba jakieś żarty. On zamontował mi GPS? Skąd wiedział, gdzie ja jestem? Po chwili dosiadł się do mnie.
 - Mogę wiedzieć czego ode mnie chcesz? - zapytałam bez chwili namysłu.
 - Szukałem Ciebie słodziutka. - objął mnie ramieniem. - Co powiesz na mały spacer........



..........................................................................
Rozdział beznadziejny -.-
Przepraszam, że tak długo się nic nie pojawiało :(
Szkoła, lekcje, obowiązki i jeszcze nieplanowane
przeziębienie XDDD
Piszę TO COŚ U GÓRY z 39* gorączki.
Czego się dla Was nie robi?
Miłego czytania♥

niedziela, 8 listopada 2015

Mi Esperanza ~ Prolog

Francesca Cauviglia - 18 - letnia dziewczyna mieszkająca w B. A. razem z przyjaciółką Violettą. Włoszka jest bardzo nieśmiała, miła, uczynna i przyjacielska. Posiada wielki talent muzyczny, o którym nie wie. Interesuje się czytaniem książek i tańcem. Gra na gitarze i fortepianie. Nigdy nie miała chłopaka.









Violetta Castllo - 19 - letnia Argentynka, która podbiła serce nie jednego chłopaka. W życiu miała wielu chłopaków, których nie kochała. Aktualnie jest z przystojnym Hiszpanem - Diego.












Diego Hernandez - 23 - letni Hiszpan, który zawrócił w głowie nie jednej dziewczynie. Mieszka w B. A. razem ze swoim przyjacielem Leonem. Utrzymują się z handlu narkotykami. Od niedawna spotyka się z dwiema dziewczynami. Śliczną blondynką - Ludmiłą i uroczą Violettą.















Leon Verdas - 22 - letni, przystojny Meksykanin. Mieszka i rozprowadza narkotyki ze swoim przyjacielem - Diego. Nigdy nie miał szczęścia w miłości. Nie ma dziewczyny, ale od jakiegoś czasu przygląda się ukochanej swojego kumpla. - Violettcie.












~☻☻☻~
Francesca i Violetta są od zawsze najlepszymi przyjaciółkami. Nigdy nie rozstały się choć na chwilę. Zamieszkały razem w wielkiej willi. Od kiedy Violetta przyprowadza swojego chłopaka - Diego całe życie nastolatki zmienia się. Diego przy dziewczynie rozmawia z przyjacielem o swoich kłopotach z narkotykami. Dziewczyna słyszy całą rozmowę, ale mimo to próbuje uciec brunetowi. Chłopak porywa dziewczynę do swojego domu, w którym mieszka razem z przyjacielem. Jednak po czasie nawet się nie orientują i się w sobie zakochują i odkrywają, że nie mogą bez siebie żyć. Na drodze do szczęścia staje im Leon i Violetta. 

.............................................................................
Takie małe wprowadzenie do historii :*
Justyna pozwolił mi stworzyć jej 
opowiadanie po mojemu, więc bardzo jej za
to dziękuję ♥
Wpadnijcie do niej <3